Ewa Lewandowska "Cena naszych przeżyć"

 

„Im bliżej prawdy, tym bliżej dna.”
Są książki, które potrzebują kilkudziesięciu stron, aby naprawdę nas zainteresować. Są też takie, które od pierwszych stron sprawiają, że chcemy wiedzieć, co wydarzy się dalej. „Cena naszych przeżyć” Ewy Lewandowskiej zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. To bardzo ciekawy i wciągający debiut, którego fabuła spodobała mi się od pierwszych stron.
Główną bohaterką jest Flos Mortuus – jedna z najlepszych detektywek w TCCD. To kobieta zdecydowana, odważna i niebojąca się naginać zasad, jeśli tylko może dzięki temu doprowadzić prowadzoną sprawę do końca. Tym razem trafia na śledztwo dotyczące serii brutalnych morderstw. Trop prowadzi ją do środowiska osób związanych z niebezpieczną substancją E-x. Z każdym kolejnym krokiem okazuje się jednak, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo mogłoby się wydawać.
Prowadzone śledztwo zaczyna dotykać spraw, które są dla Flos wyjątkowo osobiste. Pojawienie się nowego współpracownika, kolejne ofiary, tajemnice, manipulacje i obsesje sprawiają, że granica pomiędzy jej życiem zawodowym a prywatnym coraz bardziej się zaciera. Flos musi nie tylko odnaleźć niebezpiecznego przestępcę, ale również zmierzyć się z własną przeszłością i demonami, które od dawna nie dają jej spokoju.
Fabuła jest naprawdę nietuzinkowa i bardzo szybko przyciągnęła moją uwagę. Akcja pędzi błyskawicznie, a wydarzenia następują po sobie w takim tempie, że książkę czyta się z ogromnym zainteresowaniem. Historia całkowicie mnie pochłonęła. Z każdą kolejną stroną chciałam wiedzieć więcej i coraz trudniej było mi odłożyć książkę.
Autorka porusza kilka ważnych i trudnych tematów. Jednym z nich jest uzależnienie i walka o powrót do normalnego życia. Uważam, że jest to temat, o którym warto mówić, ponieważ pokazuje, jak łatwo można znaleźć się w sytuacji, z której niezwykle trudno samodzielnie się wydostać. Jednocześnie książka pokazuje, jak ogromne znaczenie może mieć wsparcie bliskich osób w walce z uzależnieniem i w próbie odnalezienia właściwej drogi.
Bardzo spodobało mi się również przedstawienie manipulacji drugim człowiekiem. W powieści pojawia się osoba, która doskonale rozumie ludzkie słabości i emocje, a następnie potrafi bezwzględnie je wykorzystywać. Autorka pokazuje, jak łatwo można próbować przejąć kontrolę nad drugim człowiekiem, wykorzystując jego lęki, słabości i trudne doświadczenia. Poruszony zostaje również temat ludzkiej psychiki i tego, jak bardzo wcześniejsze przeżycia mogą wpływać na nasze późniejsze decyzje.
Bardzo ciekawą postacią jest sama Flos. Z jednej strony jest świetną detektywką, która za wszelką cenę chce doprowadzić śledztwo do końca. Nie boi się podejmować trudnych decyzji ani naginać zasad, jeśli uważa, że może to pomóc w schwytaniu niebezpiecznego przestępcy. Z drugiej strony jest kobietą, która sama zmaga się z uzależnieniem, trudną przeszłością i własnymi demonami.
Ta wewnętrzna walka bohaterki sprawia, że Flos nie jest postacią jednowymiarową. Ma swoje słabości, popełnia błędy, ale jednocześnie próbuje walczyć o siebie i swoje życie. Dzięki wsparciu współpracowników, którym może zaufać, zaczyna powoli odnajdywać właściwą drogę. W jej życiu pojawia się również uczucie, które daje jej nadzieję na odnalezienie spokoju i ukojenia.
Bardzo podobał mi się sposób, w jaki Ewa Lewandowska prowadzi czytelnika przez kolejne wydarzenia. Nie znajdziemy tutaj zbędnych, nużących opisów. Poszczególne elementy historii dobrze się ze sobą łączą, a kolejne wydarzenia stopniowo nabierają znaczenia. Nie brakuje tajemnic, emocji i sytuacji, które sprawiają, że chce się czytać dalej.
Podobało mi się również przedstawienie świata policji oraz pokazanie, z jakimi trudnościami mogą mierzyć się ludzie próbujący poradzić sobie z własnymi problemami. Autorka umiejętnie połączyła kryminalną intrygę z bardziej osobistą historią głównej bohaterki. Dzięki temu „Cena naszych przeżyć” nie jest jedynie opowieścią o poszukiwaniu mordercy, ale również historią o walce z własnymi słabościami, uzależnieniem, przeszłością i próbą rozpoczęcia życia na nowo.
Dużym plusem są także bohaterowie, którzy zostali bardzo dobrze wykreowani. Każdy z nich wnosi coś do historii, a relacje pomiędzy nimi sprawiają, że całość staje się jeszcze bardziej interesująca.
Na uwagę zasługuje również okładka, która bardzo mi się podoba. Jest ciekawa, przyciąga wzrok i moim zdaniem dobrze oddaje klimat całej powieści.
„Cena naszych przeżyć” okazała się dla mnie bardzo ciekawą i wciągającą lekturą. To historia pełna tajemnic, emocji, trudnych tematów i nieoczywistych sytuacji. Fabuła rozwija się w interesujący sposób, akcja jest dynamiczna, a autorka potrafi skutecznie zainteresować czytelnika.
Moim zdaniem jest to bardzo udany debiut literacki. Książka spodobała mi się od pierwszych stron i z przyjemnością śledziłam losy Flos oraz prowadzone przez nią śledztwo. Autorka pokazała, że potrafi stworzyć ciekawą historię, połączyć kryminalną zagadkę z trudnymi tematami i jednocześnie utrzymać uwagę czytelnika.
Będę wypatrywać kolejnych książek Ewy Lewandowskiej i z przyjemnością sięgnę po następną powieść autorki.

Dziękuję wydawnictwu NOVAE RES za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Stephanie Garber "Caraval"

Małgorzata Kalicińska "Dom na głowie czyli gang seniorów i ja"

Kalina Jaszczur "Ukojenie"