Theresa Révay "Ostatnie lato w Mayfair"

 

„Ostatnie lato w Mayfair” Theresa Révay to powieść, która zabiera czytelnika w niezwykłą podróż od pełnych przepychu sal balowych edwardiańskiego Londynu aż po zimne, błotniste okopy I wojny światowej. Jest to historia dwóch rodów, których losy splatają się z wielkimi przemianami społecznymi i politycznymi początku XX wieku.
Akcja rozpoczyna się latem 1911 roku w Mayfair. Rodzina Rotherfieldów wydaje wystawny bal z okazji młodziutkiej Victorii. Za fasadą elegancji, bogactwa i beztroski szybko jednak pojawiają się pierwsze rysy. Znika Evangeline, jedna z sióstr, a jej nieobecność ujawnia rodzinne konflikty i napięcia. Każde z rodzeństwa będzie musiało zmierzyć się z własnymi problemami, wyborami i konsekwencjami swoich decyzji.
Najbardziej podobało mi się to, jak autorka pokazała przemianę bohaterów pod wpływem wojny. Początkowo żyją w świecie, w którym liczą się bale, pozycja społeczna, majątek i rodzinne obowiązki. Wojna brutalnie odbiera im poczucie bezpieczeństwa i zmusza do przewartościowania niemal wszystkiego.
Szczególnie zainteresowała mnie Evie. Jako arystokratka nie boi się angażować w działalność sufrażystek i walczyć o prawa kobiet. Później również podczas wojny nie pozostaje bierna – zostaje pielęgniarką i z bliska poznaje brutalną rzeczywistość konfliktu. Jej przemiana pokazuje, że wojna może odebrać człowiekowi dawne życie, ale jednocześnie może sprawić, że odkryje w sobie siłę, o której wcześniej nie miał pojęcia.
Ciekawą postacią jest również Edward. Początkowo lekkomyślny, uwikłany w hazard i własne problemy, dzięki pasji do latania trafia w sam środek wojennych wydarzeń. Jego zainteresowanie lotnictwem przeradza się w niebezpieczną służbę w siłach powietrznych. Wojna, a także uczucie, które pojawia się w jego życiu, sprawiają, że z czasem staje się zupełnie innym człowiekiem.
Julian natomiast musi bardzo szybko dorosnąć do odpowiedzialności. Po śmierci ojca przejmuje opiekę nad rodzeństwem i rodzinną posiadłością. Jego los również zostaje naznaczony tragedią – jego żona ginie podczas katastrofy „Titanica”. Julian zmaga się dodatkowo z poczuciem winy, ponieważ wie, że nie darzył jej prawdziwym uczuciem. To jeden z tych wątków, które pokazują, że bohaterowie nie są idealni i często muszą żyć z konsekwencjami własnych decyzji.
Poruszająca jest również historia Victorii. Udaje jej się poślubić mężczyznę, którego naprawdę kocha, jednak wojna niszczy ich szczęście. Mąż wraca z frontu z potwornie okaleczoną twarzą i nie potrafi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jego późniejsza decyzja o odebraniu sobie życia staje się dla Victorii kolejnym doświadczeniem, które na zawsze ją zmienia.
Autorka bardzo plastycznie przedstawia realia I wojny światowej. Szczególnie mocno zapadają w pamięć fragmenty dotyczące bitwy nad Sommą. Błoto, zimno, wszechobecna śmierć i strach sprawiają, że czytelnik może niemal poczuć atmosferę wojennych okopów. Révay nie unika brutalnych opisów, dzięki czemu wojna nie jest tutaj romantycznym tłem dla historii miłosnych, ale prawdziwym kataklizmem niszczącym życie całego pokolenia. Bardzo dobrze została również pokazana trauma wojenna i jej wpływ na psychikę młodych żołnierzy.
Podobało mi się także przedstawienie walki kobiet o swoje prawa. Świat, w którym rozpoczyna się powieść, jest jeszcze mocno zamknięty w tradycyjnych ramach. Kobiety mają określone role i niewiele przestrzeni na samodzielne decydowanie o własnym życiu. Tym bardziej interesujące jest obserwowanie, jak zmieniają się ich poglądy i możliwości wraz z kolejnymi wydarzeniami.
Nie ukrywam, że momentami przeszkadzały mi nieco zbyt długie i szczegółowe opisy. Bywały fragmenty, które trochę spowalniały tempo czytania. Z drugiej strony właśnie dzięki dużej szczegółowości autorka bardzo dobrze oddała klimat epoki. Bez problemu można sobie wyobrazić eleganckie londyńskie salony, wystawne bale, posiadłości arystokracji, a później zupełnie inny świat – brudne okopy i wojenną rzeczywistość.
Książka przypadła mi do gustu przede wszystkim ze względu na klimat początku XX wieku i historię przemian zachodzących na przestrzeni jednej dekady. Lubię powieści, w których pojawiają się arystokratyczne rody, dwory, bale i świat, który powoli odchodzi w przeszłość. Tutaj dodatkowo otrzymujemy I wojnę światową, która staje się punktem zwrotnym w życiu bohaterów.
To opowieść o rodzinie, miłości, stracie, dojrzewaniu i przemianach, ale także o końcu pewnej epoki. Świat, który poznajemy na początku powieści, po kilku latach już nie istnieje. Wojna zmienia nie tylko granice państw, ale przede wszystkim ludzi.
Jest to powieść dla osób, które lubią powieści historyczne z rozbudowanym tłem obyczajowym, arystokratycznym klimatem i mocno zaznaczonym wątkiem I wojny światowej. Mimo momentami przydługich opisów dobrze mi się ją czytało, a losy bohaterów potrafiły naprawdę zaangażować. Najbardziej doceniam właśnie tę przemianę – obserwowanie, jak młodzi ludzie wchodzący w dorosłość w świecie pełnym balów i przywilejów zostają skonfrontowani z brutalnością wojny i muszą nauczyć się żyć już w zupełnie nowej rzeczywistości.
Dla mnie to przede wszystkim historia końca pewnego świata i ludzi, którzy mimo tragedii próbują odnaleźć swoje miejsce w świecie, który zmienił się bezpowrotnie.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Stephanie Garber "Caraval"

Małgorzata Kalicińska "Dom na głowie czyli gang seniorów i ja"

Kalina Jaszczur "Ukojenie"