Olga Rudnicka "Miłe Natalii początki"
Skąd się wzięły Natalie? Zanim poznamy pięć sióstr i ich niezwykłe
historie, warto dowiedzieć się, kim był ich ojciec. A trzeba przyznać,
że Jarosław Sucharski to postać wyjątkowo barwna, choć zdecydowanie nie
można powiedzieć, że jest człowiekiem godnym naśladowania. 😉
Jarek
już jako dziesięcioletni chłopiec zwraca na siebie uwagę Kazimierza
Kozibrody, oficera służb bezpieczeństwa. Inteligentny, sprytny i ambitny
chłopak trafia pod jego skrzydła. Kozibroda pomaga mu w zdobyciu
wykształcenia, ale jednocześnie wychowuje sobie niezwykle przydatnego
współpracownika. Z czasem okazuje się jednak, że uczeń przerósł mistrza.
Jarosław
bardzo dobrze odnajduje się w realiach socjalistycznej Polski. Dzięki
znajomościom i umiejętnościom lawirowania między służbami a własnymi
interesami wkracza w świat czarnego rynku. Przemytnicy dzieł sztuki,
fałszerze obrazów, handel złotem i brylantami – Jarek szybko odkrywa, że
na takich interesach można całkiem nieźle zarobić. Z czasem jego
działalność wychodzi poza granice Polski.
Autorka pokazuje nam świat,
w którym odpowiednie znajomości na wysokich szczeblach potrafiły
otworzyć wiele drzwi, a granica między legalnym i nielegalnym biznesem
była czasami bardzo cienka. Wszystko zostało przedstawione w ciekawy i
przystępny sposób, bez niepotrzebnego przeciągania opisów. Dzięki temu
książkę czyta się lekko i szybko.
Oprócz kryminalno-sensacyjnego
wątku mamy tutaj również historię człowieka, który chyba przez całe
życie szukał miłości i własnego miejsca. Problem w tym, że Jarek
wyjątkowo szybko dochodzi do wniosku, że każda kolejna kobieta jest tą
jedyną… a później okazuje się, że jednak nie. 😄 W efekcie zostaje
bigamistą i doczekuje się pięciu córek. Co ciekawe, wszystkie nadaje na
imię Natalia – najwyraźniej uznał, że dzięki temu łatwiej będzie mu się
nie pomylić! 😉
I właśnie ten absurdalny moment całej historii
sprawia, że książka ma sporo humoru. Jarosław jest bohaterem, który
potrafi jednocześnie irytować, bawić i zaskakiwać. Ma mnóstwo wad,
podejmuje decyzje, które trudno pochwalać, a mimo to Olga Rudnicka
sprawiła, że… polubiłam tego typa Jareczka. I chyba właśnie to jest
jedna z największych zalet tej historii – autorka potrafi stworzyć
bohatera, któremu daleko do ideału, a jednak chce się poznawać jego
dalsze losy.
Można powiedzieć, że Jarosław ma głowę na karku i
smykałkę do interesów. Gorzej wychodzi mu życie uczuciowe i
odpowiedzialność za rodzinę. 😉 Gdyby Jarosław był kobietą, można by
chyba powiedzieć: „to zła kobieta była”!
„Miłe Natalii początki” to
ciekawa, momentami zabawna opowieść o początkach historii rodziny, którą
będziemy poznawać w kolejnych częściach. Mamy tutaj kryminał, czarny
rynek, służby bezpieczeństwa, rodzinne tajemnice, nieudane związki i
sporo specyficznego humoru.
Jak dla mnie była to naprawdę przyjemna
lektura. Nie spodziewałam się, że historia ojca Natalii aż tak mnie
wciągnie. Teraz z jeszcze większą ciekawością sięgnę po kolejne części,
żeby przekonać się, co córki odziedziczyły po swoim niezwykłym ojcu. Czy
przejęły po nim nie tylko nazwisko, ale również talent do interesów,
spryt i umiejętność wychodzenia z najbardziej skomplikowanych sytuacji?
Jedno jest pewne – z Jarkiem Sucharskim zdecydowanie nie można się nudzić! 📚😊

Komentarze
Prześlij komentarz