Weronika Ilska "Emigrantka"
„Odszedł z myślą, że oto znowu musi ją kochać w ciszy.”
Czy można naprawdę zacząć
od nowa, gdy serce wciąż pamięta melodię dawnych lat? Weronika
Ilska w powieści „Emigrantka” udowadnia, że od przeszłości
nie da się uciec, ale można nauczyć się z nią żyć.
Akcja
rozgrywa się w Barcelonie lat dwudziestych XX wieku – okresie
pełnym zmian, nadziei, rozkwitu sztuki i narodzin nowoczesnego stylu
życia. To właśnie ten klimat zachwycił mnie od pierwszych stron.
Autorka z niezwykłą lekkością przenosi czytelnika do świata
eleganckich bali, pięknych sukni ozdobionych frędzlami i cekinami
oraz artystycznej bohemy. Uwielbiam powieści osadzone w tej epoce,
bo pozwalają choć na chwilę przenieść się do świata pełnego
szyku i marzeń.
Jednocześnie autorka pokazuje zupełnie inne
oblicze tamtych czasów – życie na polskiej wsi, gdzie kobiety w
chustkach na głowach ciężko pracowały i podporządkowywały się
obowiązującym zasadom. To piękne zestawienie dwóch światów
sprawia, że historia nabiera jeszcze większej głębi.
Poznajemy
Linę – kobietę, która po bolesnych doświadczeniach opuszcza
Polskę i wyjeżdża do Barcelony z nadzieją na nowy początek. Tam
poznaje charyzmatycznego artystę Diego, dzięki któremu odkrywa
swoją pasję, odnajduje miejsce, w którym czuje się sobą, i
zaczyna wierzyć, że szczęście jest jeszcze możliwe. Wszystko
zmienia się, gdy na jej drodze staje rosyjski emigrant Michaił
Pietrowicz Wołkoński. To właśnie przy nim Lina po raz pierwszy od
dawna pozwala sobie otworzyć serce. Jednak przeszłość nie
zamierza pozostawić jej w spokoju. Powrót wspomnień i
niespodziewane spotkanie z dawnym znajomym z Polski sprawiają, że
bohaterka wraca do rodzinnej wsi, by zmierzyć się z tym, co przez
lata próbowała wymazać z pamięci.
To historia pełna
nostalgii, bólu i tęsknoty, ale jednocześnie niosąca nadzieję.
Nie jest to książka, którą można przeczytać w pośpiechu. To
opowieść, którą warto smakować powoli, zatrzymywać się przy
emocjach bohaterów i pozwolić sobie na chwilę refleksji. Weronika
Ilska porusza ważne tematy – stratę, emigrację, poszukiwanie
własnego miejsca na świecie, trudne wybory oraz miłość, która
nie zawsze przychodzi w odpowiednim momencie.
Bohaterowie zostali
wykreowani bardzo wiarygodnie. Szczególnie polubiłam Linę za jej
wewnętrzną siłę i odwagę oraz Diego za jego ciepło, charyzmę i
umiejętność dostrzegania w innych tego, co najpiękniejsze. Każda
z postaci wnosi do tej historii coś wyjątkowego, dzięki czemu
łatwo zaangażować się emocjonalnie w ich losy.
Ogromnym atutem
książki jest również styl autorki. Weronika Ilska pisze lekko,
obrazowo i z dużą wrażliwością. Potrafi budować klimat,
wzruszać i sprawić, że czytelnik z łatwością wyobraża sobie
zarówno tętniącą życiem Barcelonę, jak i spokojną, pełną
wspomnień polską wieś. Na uwagę zasługuje także przepiękna,
elegancka okładka, która doskonale oddaje charakter powieści i
pozwala jeszcze lepiej wyobrazić sobie główną
bohaterkę.
Najbardziej urzekło mnie przesłanie tej książki.
Autorka pokazuje, że nie można zbudować szczęśliwej przyszłości
bez zmierzenia się z własną przeszłością. Dopiero kiedy Lina
odważa się spojrzeć wstecz, zaczyna rozumieć samą siebie i swoje
uczucia. To piękna lekcja o wybaczaniu, dojrzewaniu i odnajdywaniu
wewnętrznego spokoju.
„Emigrantka” to magiczna, poruszająca
i momentami bardzo smutna historia, która pozostawia po sobie wiele
emocji. Mimo trudnych wydarzeń zakończenie daje czytelnikowi
ukojenie i poczucie, że nawet po największych burzach może nadejść
spokój. To jedna z tych powieści, które zostają w pamięci na
długo i skłaniają do refleksji jeszcze długo po odłożeniu
książki.
Z przyjemnością sięgnę po kolejne książki
Weroniki Ilskiej, ponieważ jej sposób opowiadania historii i
umiejętność budowania emocji sprawiają, że trudno przejść obok
jej twórczości obojętnie. Jeśli lubicie powieści
historyczno-obyczajowe, pełne pięknych opisów, silnych emocji i
bohaterów, których losy na długo zapadają w pamięć,
„Emigrantka” zdecydowanie zasługuje na Waszą uwagę.
Dziękuję wydawnictwu
FILIA za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Komentarze
Prześlij komentarz