Walery Przyborowski "Skarby fukierowskie"

 

Walery Przyborowski „Skarby Fukierowskie” – fascynująca podróż do XVII-wiecznej Warszawy.

Nie zawsze grubość książki świadczy o jej wartości. „Skarby Fukierowskie” Walerego Przyborowskiego są tego doskonałym przykładem. Choć jest to niewielka objętościowo powieść, skrywa w sobie interesującą historię, pełną tajemnic, intryg i walki o bogactwo. To lektura, która przenosi czytelnika do XVII-wiecznej Warszawy i pozwala poczuć atmosferę miasta w jednym z najbardziej burzliwych okresów jego dziejów.

Akcja rozpoczyna się w 1655 roku. Michał Fukier, właściciel kamienicy na warszawskim rynku, dowiaduje się o istnieniu rodzinnego skarbu ukrytego w podziemiach swojej posiadłości. Informację tę odnajduje w starych kronikach Bartek Landikier, młody człowiek zabiegający o względy córki Fukiera. Wieść o skarbie szybko przestaje być tajemnicą i trafia również do politycznych przeciwników głównego bohatera, współpracujących ze Szwedami. Od tej chwili rozpoczyna się pełna napięcia walka o ukryte bogactwo, w której chciwość, zdrada i bezwzględność prowadzą do tragicznych wydarzeń.
Największym atutem powieści jest świetnie skonstruowana intryga kryminalna. Autor od pierwszych stron wzbudza ciekawość i sprawia, że z zainteresowaniem śledzi się kolejne wydarzenia. Tajemnica skarbu staje się jedynie punktem wyjścia do opowieści o ludzkich namiętnościach, pazerności i żądzy władzy. Dążenie do zdobycia bogactwa popycha bohaterów do działań, których konsekwencje okazują się tragiczne nie tylko dla nich samych, ale również dla niewinnych osób uwikłanych w całą historię.
Bardzo spodobało mi się również przedstawienie XVII-wiecznej Warszawy. Walery Przyborowski w ciekawy sposób ukazuje życie mieszkańców miasta, atmosferę tamtych czasów oraz realia polityczne związane z potopem szwedzkim. Dzięki temu książka ma nie tylko charakter sensacyjny, ale również historyczny. Można odnieść wrażenie, że spaceruje się ulicami dawnej Warszawy i obserwuje codzienne życie jej mieszkańców.
Powieść została napisana ponad 150 lat temu, dlatego można w niej znaleźć dawne słownictwo i charakterystyczny dla tamtej epoki styl. Obawiałam się, że może to utrudnić odbiór książki, jednak okazało się, że zupełnie mi to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie – taki język dodaje autentyczności i pozwala jeszcze lepiej poczuć klimat opisywanych wydarzeń. Mimo kilku trudniejszych wyrażeń książkę czyta się szybko i z dużą przyjemnością.

Na uwagę zasługują również wyraziści bohaterowie oraz dynamiczna akcja. Autor nie rozwleka fabuły zbędnymi opisami, dzięki czemu historia jest dopracowana i dobrze przemyślana. Każde wydarzenie ma swoje znaczenie, a kolejne rozdziały prowadzą do satysfakcjonującego finału. Zakończenie wyraźnie pokazuje, że pazerność i chęć zdobycia majątku za wszelką cenę nie prowadzą do szczęścia, a sprawiedliwość prędzej czy później dosięga tych, którzy czynią zło.
Warto również wspomnieć o samym autorze. Walery Przyborowski jest uznawany za jednego z pionierów polskiej powieści kryminalnej. Był uczestnikiem powstania styczniowego, a po jego upadku został uwięziony przez władze carskie. Jego bogate doświadczenia życiowe i zainteresowanie historią znajdują odzwierciedlenie w twórczości, która mimo upływu lat nadal potrafi zainteresować współczesnego czytelnika.

„Skarby Fukierowskie” to książka, która udowadnia, że klasyczna literatura wciąż ma wiele do zaoferowania. To ciekawa, dobrze skonstruowana opowieść łącząca elementy kryminału, powieści historycznej i sensacyjnej. Jest to idealna lektura na jedno lub dwa popołudnia dla osób, które lubią tajemnice, historyczne realia i wyraziste przesłanie. Cieszę się, że miałam okazję poznać tę historię i przekonać się, dlaczego Walery Przyborowski do dziś jest uznawany za jednego z prekursorów polskiego kryminału.



Dziękuję Stowarzyszeniu SZTUKATER za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Stephanie Garber "Caraval"

Małgorzata Kalicińska "Dom na głowie czyli gang seniorów i ja"

Kalina Jaszczur "Ukojenie"