Katarzyna Sienkiewicz "Ostatni na liście"

 

Zemsta najlepiej smakuje na zimno.

 Aaron Walker, były agent FBI, od sześciu lat prowadzi spokojne życie. Sparaliżowany po starciu z seryjnym mordercą porzucił służbę i otworzył niewielką księgarnię. Gdy okazuje się, że człowiek odpowiedzialny za jego tragedię uciekł z więzienia, przeszłość wraca ze zdwojoną siłą. W Waszyngtonie zaczynają ginąć ludzie noszący nazwiska członków dawnej grupy Aarona. Mordercza lista istnieje i ktoś metodycznie odhacza kolejne nazwiska.
Walker zgadza się pomóc FBI jako konsultant, ale pod jednym warunkiem – chce współpracować z detektyw Beatrice Simmons, jedyną osobą, która nie boi się podważać decyzji biura. Gdy seryjny zabójca zostaje odnaleziony martwy, zamordowany w sposób identyczny jak jego ofiary, staje się jasne, że ktoś przejął jego makabryczną grę. Aaron musi zmierzyć się nie tylko z nowym przeciwnikiem, ale również z własną przeszłością i odkryć, kto od początku pociągał za sznurki.

To bardzo udany debiut, który od pierwszych stron wciąga i nie pozwala się odłożyć. Fabuła jest świetnie przemyślana, dynamiczna i pozbawiona zbędnych opisów. Wszystkie elementy idealnie do siebie pasują, a kolejne wydarzenia budują napięcie aż do finału.
Bohaterowie zostali wykreowani w bardzo realistyczny sposób. Aaron Walker to postać z bagażem doświadczeń, której trudno nie kibicować. Jego niepełnosprawność nie definiuje go jako człowieka – wręcz przeciwnie, dodaje mu autentyczności i pokazuje jego siłę oraz determinację. Równie dobrze wypada Beatrice Simmons, która wnosi do historii świeżość i charakter.

Ogromnym atutem powieści jest zagadka kryminalna. Osoba odpowiedzialna za całą sytuację została naprawdę dobrze ukryta. Co prawda po jednej ze scen miałam swoje podejrzenia, jednak autorka bardzo sprytnie wyprowadziła mnie z błędu. Dzięki temu do samego końca nie byłam pewna, komu można ufać.
Bardzo podobał mi się również amerykański klimat powieści. Widać, że autorka dobrze przemyślała realia i stworzyła historię, która mogłaby stać się scenariuszem świetnego serialu kryminalnego. To książka udowadniająca, że dobry kryminał nie potrzebuje nieustannej akcji – wystarczą odpowiednio budowane napięcie, tajemnice i bohaterowie, którym czytelnik wierzy.
Ta historia skłania także do refleksji. Czy najbliższy przyjaciel zawsze ma wobec nas dobre intencje? Czy można bezgranicznie ufać nowo poznanym osobom? Granica między lojalnością a zdradą okazuje się bardzo cienka, a odpowiedzi nie są tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać.

Na uwagę zasługuje również okładka, która świetnie oddaje klimat powieści i od razu przyciąga wzrok.

„Ostatni na liście” to kryminał pełen tajemnic, zwrotów akcji i napięcia. Katarzyna Sienkiewicz udowodniła, że potrafi stworzyć dopracowaną, angażującą historię i ma ogromny potencjał. Jeśli kolejne książki będą trzymały taki poziom, z pewnością sięgnę po każdą z nich. To jedna z tych powieści, o których pamięta się jeszcze długo po przeczytaniu i które z czystym sumieniem mogę polecić miłośnikom kryminałów.


Dziękuję autorce Katarzynie Sienkiewicz za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Stephanie Garber "Caraval"

Małgorzata Kalicińska "Dom na głowie czyli gang seniorów i ja"

Kalina Jaszczur "Ukojenie"