Karolina Chruściak "Pieśń utkana ze światła"
Niepozorna objętościowo,
a jednocześnie pełna emocji i refleksji – taka właśnie jest
„Pieśń utkana ze światła” autorstwa Karoliny Chruściak. To
debiut, który pokazuje, że dobra historia nie musi liczyć setek
stron, by na długo pozostać w pamięci czytelnika.
Główną
bohaterką powieści jest Radamena, obdarzona niezwykłą zdolnością
słyszenia myśli innych ludzi. Przez lata dar ten pomagał jej
lepiej rozumieć otaczający świat, jednak wszystko zmienia się w
chwili, gdy traci córkę i rodziców. Ogromna rozpacz sprawia, że
cudze emocje przestają być dla niej szeptem, a zamieniają się w
przytłaczający chaos. Co więcej, jej ból zaczyna wpływać na
rzeczywistość w sposób, którego sama nie potrafi
kontrolować.
Autorka zabiera czytelnika w niezwykłą podróż
pełną miłości, przyjaźni, zdrady, poświęcenia i straty. Obok
Radameny pojawia się Kaelon – strażnik światła i jej najbliższy
towarzysz, gotowy zrobić wszystko, by ocalić ukochaną. Ważną
rolę odgrywa również Elan, którego zazdrość i poczucie utraty
prowadzą do wydarzeń zmieniających losy wszystkich bohaterów.
Mimo
niewielkiej objętości książka pochłonęła mnie od pierwszych
stron. Historia rozwija się dynamicznie i nie pozwala się nudzić.
Przyznam jednak, że po dotarciu do ostatniej strony odczułam
ogromny niedosyt. Ta opowieść ma w sobie tak duży potencjał, że
chętnie spędziłabym z bohaterami jeszcze więcej
czasu.
Szczególnie spodobał mi się sposób, w jaki autorka
ukazała siłę emocji. Miłość nie jest tutaj jedynie uczuciem –
staje się realną mocą zdolną wpływać na losy ludzi i otaczający
ich świat. Równie interesująco przedstawiono zazdrość, rozpacz i
poczucie straty, które mogą prowadzić do niebezpiecznych decyzji i
nieodwracalnych konsekwencji. Dodatkowym atutem są niezwykłe moce
bohaterów, z jakimi dotąd nie spotkałam się w innych książkach
fantasy.
Powieść ma również bardzo refleksyjny charakter.
Motywy związane z reinkarnacją, duchową przemianą i wpływem
emocji na rzeczywistość skłaniają do przemyśleń jeszcze długo
po zakończeniu lektury. Widać, że autorka włożyła w tę
historię wiele serca i wyobraźni. Tym bardziej imponuje fakt, że
jest to jej debiut.
Na uwagę zasługuje także piękna okładka,
która doskonale współgra z klimatem opowieści i zachęca do
sięgnięcia po książkę.
„Pieśń utkana ze światła” to dowód na to, że nie liczy się ilość stron, lecz jakość opowiedzianej historii. To pełna emocji, magiczna i skłaniająca do refleksji opowieść, którą z przyjemnością polecam miłośnikom fantastyki oraz historii skupionych na relacjach między bohaterami. Jestem bardzo ciekawa kolejnych książek Karoliny Chruściak i z pewnością będę wypatrywać następnych tytułów spod jej pióra.
Dziękuję wydawnictwu
NOVAE RES za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Komentarze
Prześlij komentarz