Barbara Baraldi "Łamacz kości"

 


🖤 „Łamacz kości” – mroczna podróż w głąb traumy i zemsty
 
Barbara Baraldi po raz pierwszy trafiła w moje ręce dzięki powieści "Łamacz kości" – i już wiem, że nie będzie to nasze ostatnie spotkanie.
 
Historia rozpoczyna się w 1988 roku w Turynie, gdzie czteroletni Tito Ferretti staje się świadkiem brutalnego morderstwa swojej matki i jej kochanka. O zbrodnię podejrzewany jest seryjny zabójca znany jako Potwór, który od miesięcy terroryzuje miasto. Śledztwo prowadzone przez zastępcę prokuratora Francesco Scalavatiego kończy się sukcesem — sprawca zostaje ujęty, a sprawa wydaje się zamknięta.
Do czasu.
 
Trzydzieści cztery lata później przeszłość powraca w najbardziej okrutny sposób.  Tito zostaje znaleziony martwy, a schemat zbrodni sugeruje, że koszmar sprzed lat wcale się nie zakończył. Do gry wkracza podinspektor Damiano Provera oraz Aurora Scalviati — córka prokuratora, która musi zmierzyć się nie tylko z geniuszem zbrodni, lecz także z własnymi demonami.
 
Mimo że nie czytałam poprzednich części serii, historia pochłonęła mnie bez reszty. Autorka genialnie buduje napięcie — stopniowo, precyzyjnie, bez zbędnego pośpiechu. Każdy rozdział odsłania kolejny fragment mrocznej układanki. Intryga jest misternie skonstruowana, a zakończenie naprawdę zaskakuje — a to w kryminałach cenię najbardziej.
 
Ogromnym atutem powieści jest psychologia postaci. Baraldi doskonale pokazuje, jak silną emocją jest potrzeba zemsty, jak głęboko zakorzenia się trauma i jak trudno pogodzić się ze stratą, nawet po wielu latach. Interesujące było dla mnie również wplecenie w fabułę elementów mistycyzmu i wiary zestawionych z fizyką kwantową — ten nieoczywisty zabieg nadaje historii dodatkowej głębi.
Aurora to bohaterka z krwi i kości — rozdarta między przeszłością a teraźniejszością, silna, a jednocześnie pełna wątpliwości. Musi nie tylko rozwiązać zagadkę makabrycznych morderstw, ale też spróbować zrozumieć historię, o której wszyscy pamiętają. I wybaczyć — innym, ale przede wszystkim sobie.
Książkę czyta się błyskawicznie — wciąga niczym wir i nie pozwala się odłożyć. Bardzo plastyczne opisy miejsc i zdarzeń sprawiają, że czytelnik niemal widzi mroczne zaułki Turynu i czuje ciężar wiszącego w powietrzu napięcia. To zdecydowanie lektura dla osób lubiących mocne, intensywne kryminały.
„Łamacz kości” to powieść, która zostaje w pamięci na długo. To nie tylko historia o mordercy, ale przede wszystkim opowieść o walce z przeszłością, o wierze, która potrafi zmieniać sposób postrzegania świata, i o cienkiej granicy między sprawiedliwością a obsesją.

Na osobną uwagę zasługuje również okładka książki — mroczna, sugestywna i idealnie oddająca klimat powieści, przyciąga wzrok i doskonale zapowiada historię pełną napięcia i niepokoju.
 
Polecam z całego serca — i już wypatruję kolejnych książek autorki.
 
Dziękuję wydawnictwu LETRA za udostępnienie egzemplarza do recenzji. 

https://arkady.eu/ksiazki/lamacz-kosci-2/

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Stephanie Garber "Caraval"

Małgorzata Kalicińska "Dom na głowie czyli gang seniorów i ja"

Kalina Jaszczur "Ukojenie"