John le Carre "Budzenie zmarłych"
.
Mówiłem, żeby nie budzić 😾
"Budzenie zmarłych" Johna le Carre to krótka, ale intensywna opowieść, w której czuć klimat mglistego, niepokojącego Londynu.
Historia zaczyna się niepozornie - George Smiley, analityczny i wyciszony bohater, prowadzi rutynowe przesłuchanie urzędnika brytyjskiego MSZ, oskarżonego o przedwojenną przynależność do partii komunistycznej. Gdy mężczyzna niespodziewanie popełnia samobójstwo Smiley zaczyna mieć wątpliwości. Z pozoru zamknięta sprawa prowadzi go coraz głębiej w świat powojennych intryga i zdrad, w którym dawni towarzysze broni stają się wrogami. W miarę jak Smiley odkrywa kolejne warstwy kłamstw, uświadamia sobie, że może sam stać się celem.
John le Carre z wyczuciem pokazuje, jak skomplikowane są ludzkie losy w cieniu Wielkiej polityki. Choć książka ma zaledwie 126 stron, nie brakuje w niej napięcia, wyważonej akcji i głębi psychologicznej. To dowód, że dobry pisarz potrafi stworzyć idealną akcję w powieści bez zbędnych ozdobników. Dla fanów szpiegowskich historii z duszną atmosferą - pozycja obowiązkowa.

Komentarze
Prześlij komentarz